| ne puero gladium |
| cyberkot [89.79.157.241] |
2010-02-09 09:06:05 |
nie dawaj dziecku... gazety (ne puero gazetum?)
"Mamo, to ja" po interwencji Juliusza. |
| żółto-czerwono-biało |
| cyberkot [89.79.157.241] |
2010-02-02 00:00:28 |
nawet ja mam dosyć tej zimy. może dlatego, że naprawdę trudno spaceruje się z wózkiem wśród zasp. może też dlatego, że trzeba Julka ubierać w tyle warstw, a on bardzo tego nie lubi. kiedy przychodzę do domu, wózek robi siku, moje buty robią siku, wszystko jest mokre i brudne. niestety, kiedy zrobi się ciepło, to znak, że niedługo czas wracać do pracy... z każdym dniem będzie mi coraz trudniej, bo Julek jest z każdym dniem coraz bardziej kontaktowy i coraz więcej umie. teraz na przykład ćwiczy pozycje, które lada moment wykorzysta do raczkowania. i uczy się jeść buraczki i marchewkę. i daje mi coś na kształt buziaków. nie chcę iść do pracy i zostawiać go z obcą babą na tyle godzin :-(
no dobra, teraz coś wesołego. dzięki Gu miałam dostęp do wspaniałego aparatu. i ciekawego widoku. żółto-czerwono-białego.
jeśli dobrze pójdzie, widok będę oglądać częściej.
zagadka: gdzie to może być? |
| na wychowawczym |
| cyberkot [89.79.157.241] |
2010-01-17 23:22:51 |
jestem już na urlopie wychowawczym. to oznacza, że powinnam wychowywać Juliusza. staram się, jak mogę.
Juliusz jest wspaniałym dzieckiem, ale zapewniam wszystkie panie, które jeszcze macierzyństwa nie zaznały: nie da się być tylko mamą (i żoną). bez pracy nie ma pełnej satysfakcji (i pieniędzy).
dopisek:
nie mogłam się powstrzymać. dziś dostałam maila z pracy, że ktoś na naszym (pracowym) piętrze, w aneksie kuchennym, gotuje parówki albo kiełbasy w czajniku elektrycznym i żeby już tego nie robił, bo kupiono nowy czajnik. jak dobrze, że mnie tam nie ma...
moi koledzy z pracy od razu podchwycili temat i Norbi dał sobie opis na GG: "Nie przeszkadzać, gotuję kiełbasę w czajniku", a Edzio: "Nie gotujcie kiełbasy w czajniku, bo ja tam piorę skarpetki".
|