cyberkot.com - blogu v2.5
jeszcze chwila Komentarze: 12
w ostatnią sobotę bycia panną dostałam od dziewcząt niesamowicie miły prezent: spotkały się ze mną i żegnały moje panieństwo. na wesoło :-)



na nową drogę życia otrzymałam urocze prezenty, które oczywiście czekają na noc poślubną (kochanie/zimno/przytul), może oprócz ruletki kamikadze, która przydała się natychmiast ;-)

dziękuję przede wszystkim za to, że przyszłyście i wszystko było takie wesołe (zdjęcie ślubne z Behemusiem), smaczne (ta bita śmietana...), czasem intrygujące (na mumię? a taniec osy...?), zaskakująco proste (gumka + cukinia), zaskakująco trudne (jak nazwiemy córkę?), no i uważam, że powinnyśmy się częściej spotykać w gronie najfajniejszych lasek na świecie!

a ostatnie dni przed ślubem poświęcamy na wydawanie pieniędzy, wożenie napojów, mierzenie sukni (ja), rozmowy z księdzem, rozmowy z organistką, spisywanie aktów i już nie wiem, co jeszcze, bo lista się ciągle wydłuża!
więc nie będę już nic pisać, tylko zajmę się czymś pożytecznym :-)
do zobaczenia w piątek!!!!

komentarze

Komentarze: 0
Pogoda akurat była świetna na ślub, bo wyszło słońce i deszcze ustał. Tylko jak wracałam z przyjęcia to strasznie zmokłam. Mogłam nawet zdjąć buty i iść boso, a wyszłoby na jedno ;)
Było bardzo ładnie. Gratulacje dla państwa Cyber Cygaro!!!
Komentarze: 0
Chyba pogoda nie podziela waszej radości z ożenku ale mimo wszystko najlepszego!!
Komentarze: 0
ja mam nawet organistkę w rodzinie. taką dyplomowaną. ale jakoś nie wpadłem na to, żeby ją zaangażować. może trochę szkoda.
a za wygadywanie, że mężowie w zanadrzu są zbędni, powinienem się chyba obrazić.
Komentarze: 0
a ja wam chciałem zagrać i zaśpiewać.
maciek organista (ja)
Komentarze: 0
szczęśliwi się nie odzywają :)
Komentarze: 0
hmm, TEN tort był stanowczo tylko dla pań i panien
Komentarze: 0
odezwał się jakiś nieszczęśliwy felekabu? ;-)
Komentarze: 0
niektórzy ślubobiorcy zwiewają w ostatniej chwili ze ślubodajni zostawiając ślubodawcę z miną wartą sfotografowania
Komentarze: 0
łaaa, bylo fajnie
Komentarze: 0
uważam, że do wieczorków dla panienek nie trzeba żadnego męża w zanadrzu. do tortu chyba też wystarczą panie.
przyznajmy, w sobotę panowie bilibury.
Komentarze: 0
...noszenie napojów (ja).
Komentarze: 0
czy zeby miec taki wieczor panien, trzeba potem wyjsc za maz? czy to ostatnie jest opcjonalne? bo jesli jest opcja, to ja sie na nia pisze (szczegolnie dla boskiego tortu)

dodaj komentarz

autor:
wpisz tekst z obrazka:

email:
treść: